15 września 2013

Kilka moich uwag / uzupełnień do Strategii Bielan Wrocławskich

Wykorzystując urlop ojcowski czyli czas po narodzinach naszej córki Róży, w której zakochuję się coraz mocniej z każdym dniem, miałem chwilę czasu na przemyślenia odnośnie tego co można zrobić wspólnie, aby jeszcze bardziej poprawić ogólny komfort życia w Bielanach Wrocławskich





Przedstawiam poniższe propozycje (częściowo nowe a częściowo rozwijające zapisy już uwzględnione w Strategii) i zachęcam Was drodzy Czytelnicy BielanyWroclawskie.com do ich opiniowania, rozwijania- chcę dowiedzieć się czy możliwa jest realizacji całości/części tych inicjatyw i czy znajdą się chętni do lobbowania na wszelkich możliwych szczeblach, aby takie koncepcje zostały wdrożone. Nie mam żadnych wątpliwości, że i u Was w głowach zrodziły się dobre koncepcje warte realizacji w Bielanach Wrocławskich - zachęcam, podzielcie się tym w komentarzach lub pisząc na adres tvbielany@gmail.com. Nie ma problemu, aby na BielanyWrocławskie.com utworzyć taką "bazę pomysłów" zebranych od Mieszkańców Bielan Wrocławskich - nie od dziś wiadomo, że w crowdsourcingu jest mega siła.

INICJATYWA NR.1:
BIEG NA 5, 7 LUB 10 KILOMETRÓW: po dużym sukcesie Smoleckiej (Za)Dyszki czyli biegu na 10km organizowanym w Smolcu nie mam wątpliwości, że warto twórczo czerpać z tych doświadczeń i iść a raczej biec tą drogą. W Smolcu jak wiadomo (można o tym przeczytaj tutaj) występują podobne problemy jeśli idzie o integrację mieszkańców jakie są nam znane z Bielan Wrocławskich. Tam zamiast organizować kolejną zabawę taneczną połączoną z piciem alkoholu (żeby było jasne: co do zasady nie jestem przeciwnikiem czegoś takiego) postawiono na integrację poprzez ruch, zdrowie, sport. Jestem przekonany, że w Bielanach Wrocławskich taki bieg spotkałby się z dużym zainteresowaniem Mieszkańców. Event biegowy z pozoru jest nietrudny do organizacji, ale jak się wejdzie w szczegóły to kluczowe są w szczególności kwestie bezpieczeństwa – to bardzo ważne co pokazał niechlubny przykład nocnego półmaratonu we Wrocławiu o czy można przeczytać np. tutaj.

INICJATYWA NR.2:
BIELAŃSKA GRUPA UŻYCZANIA SPRZĘTÓW (BGUS): organizacje wszelakie, które osiągały sukcesy w ostatnich latach, łączy jedna wspólna cecha – one nie tyle posiadają dane dobra, ile mają do nich dostęp, nie będąc ich właścicielami czyli korzystają z tych dóbr ponosząc istotnie mniejsze koszty. Przekładając to na nasz bielański grunt proponuję utworzenie BGUS jako aplikacji internetowej umożliwiającej wymianę dóbr wśród Mieszkańców Bielan Wrocławskich. To nie jest jakiś rewolucyjny pomysł – mój ojciec (również mieszkający w Bielanach Wrocławskich) jakieś 10 lat temu kupił na spółkę z Sąsiadami jedną drabinę z trzema dostawkami. Sprzęt jest profesjonalny, wielkogabarytowy i służy tym, którzy się na niego zrzucili. Moja propozycja jest następująca: stworzyć własną aplikację lub wykorzystać już istniejące rozwiązania (np. takie) w celu powołania do życia zamkniętej, prywatnej, internetowej, stricte lokalnej grupy użyczania sprzętów. Aby dołączyć do grupy trzeba będzie udostępnić jej członkom możliwość nieodpłatnego wypożyczania jakiegoś sprzętu (np. kosa spalinowa, łuparka do drewna, croozer- wózek do biegania, walec do trawy itd. itp.). Gdy każdy z członków zgłosi jedną-dwie rzeczy zrobi się z tego ciekawa baza sprzętowa możliwa do wykorzystywania wyłącznie przez członków grupy (dla bezpieczeństwa) Dostęp do grupy w dalszej fazie odbywałby się wyłącznie po zaproszeniu/rekomendacji od jednego z jej aktualnych członków. Mając dostęp do sprzętów a nie kupując sprzęty działasz oszczędnie (nie wydajesz pieniędzy na coś co użyjesz 2-3 razy w roku), jesteś ekologiczny, nie zagracasz zbędnymi rzeczami swojego garażu/piwnicy a przy okazji masz kontakt z ludźmi z Twojej najbliższej okolicy, który myślą w podobny sposób- następuje integracja.

INICJATYWA NR.3:
BIELAŃSKA GRUPA SOLIDARNYCH ZAKUPÓW (BGSZ): pisałem o tym jakiś czas temu na BielanyWroclawskie.comtutaj. Taka grupa mogłaby integrować tych Mieszkańców Bielan Wrocławskich, którzy chcą dbać o dobrą jakoś żywności jaką konsumują a przy okazji chcą dać zarobić bezpośrednio tej osobie, która te dobra dostarcza (najlepiej rolnik/sadownik z terenu naszej Gminy) Mamy więc do czynienia z sytuacją wygrana-wygrana (win-win): korzystają mieszkańcy (jedzą zdrowo, działają razem i przy okazji tworzą się znajomości a wiec następuje integracja), korzystają także lokalni dostawcy żywności (np. ktoś kto ma jaja od kur z wolnego chowu lub sprzeda takiej Grupie najlepsze jabłka ze swojego sadu). Wycięcie w tej konstrukcji pośrednika (sklepu) pozwala osiągać wyższe marże sprzedawcy przy jednoczesnej oszczędności dla kupujących. Gdy pierwszy raz o tym pisaliśmy na stronie zgłosiło się raptem kilka osób, ale tylko w tym miesiącu napisały do mnie cztery osoby, którym pomysł się podoba więc grono zainteresowanych rośnie.

INICJATYWA NR.4:
Alternatywnie do BGSZ można rozwinąć jeszcze koncepcję pod hasłem RYNECZEK BIELAN WROCŁAWSKICH (RBW) – idea polega na tym, aby np. raz na dwa tygodnie oddawać do użytku sprzedawcom zdrowej żywności jakieś miejsce w Bielanach Wrocławskich (parking przy Kościele lub parking przy Obiekcie Wielofunkcyjnych przy ul. Przystankowej – tam gdzie jest Świetlica i Przedszkole) Mogliby oni tam za friko wystawiać się ze swoimi towarami a Mieszkańcy Bielan Wrocławskich mieliby dostęp do świeżych, naturalnych produktów. To jest relatywnie proste do zrobienia – my jakiś czas jeździliśmy do Falanstra we Wrocławiu gdzie taki handel obywał się co tydzień (więcej tutaj) Teraz z powodzeniem funkcjonuje Bazar Smakoszy w Browarze Mieszczańskim (czytaj tutaj). Mam przekonanie, że w Bielanach Wrocławskich jest klientela na tego typu dobra spożywcze. Jedynym kosztem byłaby konieczność posprzątania udostępnionego miejsca po zakończeniu handlu. Nie wiem jak Wy Mili Czytelnicy, ale ja widuję Mieszkańców Bielan Wrocławskich na placyku przy Komandorskiej w kolejce po chleb z Milicza, wędlinę z Kielc czy zioła od super fajnych młodych ludzi z Doliny Baryczy, u których na stoisku wisi słynna grafika Banksy'ego – dokładnie ta.

INICJATYWA NR.5:
AMERICAN DAYS BIELANY WROCŁAWSKIE (ADBW): jak wiemy w Bielanach Wrocławskich co roku organizowane jest wydarzenie pod hasłem Piknik Country W Bielanach Wrocławskich powstał pierwszy i długo jedyny w Polsce oficjalnie afiliowany klub CrossFit czyli bodaj najszybciej rozwijającej się nowej dziedziny sportu w USA. W Bielanach Wrocławskich giełdowa spółka AmRest (od American Restaurants) ma lokale praktycznie wszystkie swoich marek o czym pisaliśmy tutaj.

Dodając to wszystko do siebie (Piknik Country + CrossFit + AmRest + inne jak niżej) można wytworzyć nową jakość i wykreować interesujący, oryginalny event w skali regionu. 

Uważam, że warto, aby Bielany Wrocławskie wyróżniały się in plus na tle innych Sołectw dlatego moim zdaniem organizacja Dnia Ziemniaka, Dnia Powitania Wiosny czy Dnia Truskawki jest bez sensu – takich imprez we wsiach w całej Polsce jest b. dużo. Po co dublować takie wydarzenia czy nie lepiej zaproponować coś własnego, unikalnego co pozwoli na budowę ogólnopolskiej marki Bielan Wrocławskich i zastopuje błędne myślenie o tym, że Bielany Wr. to tylko hipermarkety i nic więcej?

ADBW mogłyby stanowić twórcze rozwinięcie Pikniku Country i uzupełnienie tego wydarzenia o inne niż muzyczne atrakcje. W ramach tego projektu można:
    • Przeprowadzić Piknik Country w zbliżonej jak w ostatnich latach formule
    • Skoro mamy u siebie we wsi CrossFit'owców z sukcesami w skali całego kraju (pisano o tym tutaj) to może warto zaszczepić ten sport/tą filozofię życia u licznej grupy Mieszkańców Bielan Wrocławskich poprzez organizację Otwartych Zajęć CrossFit z praktykami specjalnie dla lokalnej społeczności
    • Zainicjować Wyprzedaż Garażową – w Stanach tzw. garage sale są sposobem na pozbycie się niepotrzebnych rzeczy, elementem integracji w ramach tzw. local community, metodą na pośrednią edukację dzieci, że rzeczy mają swoją wartość a pieniądze nie biorą się ze ściany. We Wrocławiu (mieście położonym pod Bielanami Wrocławskimi:) wyprzedaż garażową zorganizowano już dwukrotnie na ulicy Pionierskiej (więcej o inicjatywie tutaj) Ze względu na zwartą budowę tam miało to sens – u nas uważam, że trzeba wygospodarować jakieś miejsce (do ustalenia) gdzie każdy Mieszkaniec mógłby wystawić niepotrzebne rzeczy. Warto zidentyfikować jakiś jeden fajny cel (np. pomoc zdolnemu lub choremu dziecku z Bielan Wrocławskich) i ci ze sprzedających, którzy nie potrzebują na tym zarobić, mogliby przekazać swoje przychody na ten właśnie cel (ten koncept w ogólnym zarysie zgłosił kiedyś do mnie jeden z Czytelników strony – Norobert Neuhoff - dziękuję za to
    • Przeprowadzić pokazowy trening footballu amerykańskiego Devils Wrocław lub Giants Wrocław (we Wrocławiu trenują i rywalizują aż dwie liczące się w skali kraju drużyny tego mega widowiskowego sportu – ich strony WWW są tu i tu). Byłem kilka razy na ich meczach z dziećmi i powiem otwarcie: tak jak kocham szczerze WKS Śląsk Wrocław to muszę przyznać, że więcej ciekawego dla zwykłego śmiertelnika dzieje się w footballu amerykańskim- nie ma mowy, aby po 90 minutach wynik był 0:0.
    • Patrząc na relatywnie nowego Ambasadora USA w Polsce (np. tutaj) nie miałbym żadnych oporów, aby napisać do tego dżentelmena z prośbą o patronat i osobiste uczestnictwo – co szkodzi spróbować :)
Moim, podkreślam moim, zdaniem:
  1. Integrować warto tych, którzy tego chcą i nie są jeszcze zintegrowani lub związani ze swoją lokalną, bielańską społecznością 
  2. Największy deficyt związku Mieszkańców Bielan Wrocławskich z własnym Sołectwem/Wsią istnieje wśród osób, które się tutaj niedawno wprowadziły (powiedzmy w ciągu ostatnich 5 lat) czyli najczęściej dotyczy osób w wieku od 27 do 40 lat – tych, który kupili mieszkania od deweloperów (grupa młodsza) lub tych, którzy wybudowali/kupili domy (grupa "starsza")
  3. Dla takich osób (patrz pkt. 2) potańcówka w świetlicy wiejskiej nie jest atrakcją – nie odpowiada im styl, muzyka, muszą załatwić opiekę dla swoich dzieci itd.
  4. Dla takich osób (patrz pkt. 2) wspólne sprzątanie miejscowości nie jest atrakcją – po to płaci się podatki, aby takie zadania wykonywały powołane do tego instytucje lokalne. Oczywiście można robić takie akcje jak wieś liczy 200-300 mieszkańców, ale Bielany Wrocławskie to specyficzna wieś – tu mieszka ok. 3 tys ludzi a rolników jest jak na lekarstwo –to implikuje konieczność innego podejścia do sprawy.
  5. Takie osoby (patrz pkt. 2) pracują od rana do wieczora, interesują się samorozwojem (intelektualnym, sportowym), dobrem swoich dzieci (jeśli mają) i jak już mają wolne to chcą się zrelaksować a nie dalej pracować. Proste.

Zdaję sobie sprawę, że powyższe pięć punktów nie wszyscy czytelnicy BielanyWroclawskie.com przyjmą z entuzjazmem, ale taka jest moja, indywidualna opinia (oczywiście wszelkie głosy poparcia takiego oglądu sprawy np. w formie komentarzy pod tym wpisem są mile widziane)

Podstawowa różnica pomiędzy przedstawionymi powyżej, propozycjami działań w Bielanach Wrocławskich a tymi opisanymi w Strategii przygotowanej przez Grupę Odnowy Wsi polega na tym, Grupa stanowi zbiorowość kilku (kilkunastu?) osób, które jak zrozumiałem, są chętni do realizacji swoich propozycji. Ja takiej grupy nie stworzyłem i niespecjalnie są perspektywy, abym ją szybko powołał do życia. Innymi słowy to bardziej lista życzeń niż konkretny, skalowalny plan. Liczę na Wasz odzew - mailowo na tvbielany@gmail.com lub w komentarzach niżej. Powiedz o tym swojemu sąsiadowi z Bielan Wrocławskich :)

0 komentarze:

Prześlij komentarz

Komentarze obraźliwe wobec osób trzecich będą usuwane. Proszę o merytoryczną i kulturalną wymianę zdań.