23 stycznia 2012

Bielany Wrocławskie stolicą polskiego CrossFit'u

Napisanie tego posta zajęło ponad standardowo dużo czasu. Wszystko zaczęło się od e-maila od osób związanych z projektem Gamberetto, które życzliwie uświadomiły nam, że w Bielanach Wrocławskich, konkretnie w 7Kontynencie prowadzone są zajęcia z CrossFit'u. Jako osoba dotychczas nieco na bakier ze sportem (z wyłączeniem jazdy na rowerze a ostatnio bieganiem) musiałem nieco poszperać, aby dowiedzieć się czym ów CrossFit jest. Jako, że generalnie jestem mocno zajęty najszybciej przyswoiłem informacje jakie dostarczył mi niezawodny YouTube.



Na stronie CrossFit.pl przeczytałem z kolei następujący opis:
Jednym z głównych założeń CrossFitu – jest możliwość uprawiania go przez dowolną osobę, poważnie nastawioną na ćwiczenia, nie zważając na jego doświadczenie i stopień przygotowania. Takie same podejście na treningach ma zarówno osoba z chorobą serca, jak i zawodnik MMA na szczycie swojej kariery. Różni się waga, intensywność, obciążenie. Podejście – pozostaje bez zmian. Kroki, podejmowane na drodze rozwoju fizycznego przez atletów Olimpijskich a przez osoby w podeszłym wieku różnią się poziomem obciążenia, a nie rodzajem treningu.

Osoby zaangażowane w CrossFit w Bielanach Wrocławskich dodatkowo wyjaśniły nam, że na CrossFit może przyjść każdy i każdy dostanie ćwiczenia odpowiednie dla siebie. Jak mówią: Są u nas ludzie, którzy mają problemy z kręgosłupem, kolanami i otrzymują "zadania" pod swoim kątem. Charakter tej interesującej aktywności sportowej oddaje również następujące zdanie od insiderów: Na CrossFit nie przychodzimy pokazać nowego dresu, pogadać czy na kawkę... wszyscy się skupiamy i trenujemy. Nie wolno się spóźniać, jest dyscyplina ale wszyscy dobrze się przy tym bawimy...

Jak może pamiętacie już kiedyś pisałem o tym, że moim zdaniem rozsądną koncepcją wydaje się promowanie Bielan Wrocławskich przez jakąś niszową dziedzinę sportu, w którą nie trzeba ładować całego worka z pieniędzmi. Chodzi również o to, by tłumaczyć lub po prostu wbić do głowy wszystkim, że Bielany Wrocławskie to osobny byt, niezależne Sołectwo, odrębna wieś a nie jakaś tam dzielnica Wrocławia, w której zlokalizowane są jedynie supermarkety. Moim zdaniem takim działaniem powinna być zainteresowana sama Gmina Kobierzyce oraz my jako mieszkańcy. Nie mam również żadnej wątpliwości, że w długim terminie byłoby to korzystne dla właścicieli nieruchomości - inaczej ceni się dom / mieszkanie zlokalizowane "koło supermarketów" a inaczej w miejscu gdzie spotyka się wieś z miastem, które jest polską stolicą czegoś co przynosi pozytywne skojarzenia tj. jest fit lub eco.

Tytuł posta celowy i bez przesady. Można się spierać gdzie jest letnia stolica Polski, ale nie ma wątpliwości, że całoroczną stolicą polskiego CrossFitu są Bielany Wrocławskie. Jako relatywnie "świeżego" ojca za serce chwycił mnie następujący filmik związany z CrossFitem. Zobaczcie :)


0 komentarze:

Prześlij komentarz

Komentarze obraźliwe wobec osób trzecich będą usuwane. Proszę o merytoryczną i kulturalną wymianę zdań.