3 maja 2011

Rowerem z Bielan Wrocławskich na Partynice

Nie wiemy jak jest u Was, ale my od pewnego czasu jesteśmy stałymi amatorami jazdy rowerowej. Rowery, oczywiście zakupione u lokalnego fachowca wraz z zamontowanym na jednym z nich siedziskiem dla Jasia umożliwiają nam aktywne spędzanie wolnego czasu na powietrzu.

zdjęcie z Bielan Wrocławskim wraz ze znakiem, którego zupełnie nie rozumiemy ;)
Wraz z inauguracją sezonu na Partynicach usilnie poszukiwaliśmy możliwości bezpiecznego dojechania na ten obiekt z Bielan Wrocławskich. Jak wszyscy wiemy, trasa Bielany-Ślęza-Wysoka-Partynice absolutnie nie spełnia kryteriów bezpieczeństwa dla rowerzystów (duży ruch samochodów, mega zwężenie w Ślęzie, wąski wiadukt nad A4) więc konieczna była dobra alternatywa.Udało się takową znaleźć. Jak jechać?

Dość prosto- jedziecie wydzielonym kolorem czerwonym pasmem rowerowym wzdłuż ulicy Kolejowej do końca i tuż przed Ślęzą skręcacie w ulicę Rekreacyjną. Mijacie tym samym po prawej stronie kilka eleganckich rezydencji i wpadacie na polną drogę. Dalej jedziecie cały czas tą drogą aż dojedziecie do ulicy Atramentowej lub, innymi słowy, do budynku, który kolokwialnie nazywany jest szkieletorem. Po kilkuset metrach jesteście już we Wrocławiu na ulicy Kobierzyckiej, którą dojeżdżacie do klecińskiego parku. Podchodzicie z rowerem pod górkę i wynosicie go na parking przy BP i McDonaldzie. Kupujecie loda w wafelku z polewą czekoladową (jedyne 3 PLN), przeprowadzacie rower przez 4 przejścia dla pieszych i... jesteście na Partynicach :)

Na Partynicach szykują się spore zmiany i przetasowania. Jak czytamy w tym wywiadzie spodziewają się tam mieszkańców Gminy Kobierzyce, czyli i mieszkańców Bielan się spodziewają :) Powodzenia bielańscy rowerzyści ;)

PS: Nasza "rodzinna stajnia rowerowa" właśnie powiększyła się o 2 nowe rowery. Piąta sztuka jest właśnie w trakcie realizacji - wszystkie oczywiście z bielańskiego Master Piu.

7 komentarze:

Anonimowy pisze...

Kiedy już jesteśmy na Partynicach, łatwo można dotrzeć przez ul. Wyścigową do Parku Południowego, tam pojeździć albo odpocząć obserwując spokój wody w stawie. Później proponuję przeprowadzić rowery przez skrzyżowanie do ul. Krzyckiej i z lewej strony nasypu kolejowego przejechać całkiem wygodną ścieżką do ul. Racławickiej i dalej koło Górki Skarbowców dojechać do Parku Grabiszyńskiego. Z parku wzdłuż ulicy Solskiego (piękny, szeroki chodnik) do ulicy Wiejskiej. Wiejską do Mokronoskiej a stamtąd piękną ścieżką rowerową przy ul Kwiatkowskiego do Bielan. Cała trasa to 21 km w 70% wśród drzew. Pozdrawiam.

JNP Łyszczak pisze...

Dzięki za sugestię. W Niedzielę częściowo zrealizowaliśmy tą trasę :)

Jarek pisze...

Polecam tez trase do Żurawiny i z powrotem. Też około 20 km. Do Ślęzy koło majątkun ATM później obok sklepu prosto do strzelnicy albo pod autostradą na trasę do Karwian. Mijamy Karwiany, Komorowice (ponad 100 letnia lipa przy moście na Ślęzie). Jedziemy doalej asfaltową ale spokojna dorgą do Żurawiny. Możemy zwiedzić bardzo ciekawy kościółek, skonsumować fantastyczne lody i wrócić do Bielan. Szukałem niedawno ekipy na trasę do Sobótki i z powrotem (90 km)- trasa bocznymi drogami ale asfaltowymi. Może udałoby się kogos namówić w jakiś ciepły weekend:)). Polecam też trasę do pałacu Krobielowice do mauzoleum marszałak Bluchera i najlepsze pstrągi prosto ze stawu... wszystko rowerem i prawie bez wysiłku. Pozdrawiam

JNP Łyszczak pisze...

Jarek,
Dzięki za info! Trasa do Sobótki dla nas na pewno za ambitna. Trasę do Żórawiny rozważymy- kilka razy byliśmy w okolicy strzelnicy, ale dalej się rowerami nie zapuszczaliśmy. Mamy w foteliku 11 miesięcznego juniora więc jazda po drodze gdzie szybko jeżdżą samochody w naszym przypadku odpada.

Na tego pstrąga to mi ochoty narobiłeś...

Michał pisze...

Ta trasa do Żurawiny - extra...pozdrawiam a może wybralibyśmy się kiedyś większą grupą ... no z Jasiem oczywiście..

Jarek pisze...

Popieram pomysł wspólnego wypadu...z Jasiem oczywiscie :-))

Jarek pisze...

Coś cisza na forum..:-))

Prześlij komentarz

Komentarze obraźliwe wobec osób trzecich będą usuwane. Proszę o merytoryczną i kulturalną wymianę zdań.